Lubelszczyznę wybrałam wczoraj. Jedna osoba przestała się do mnie odzywać z tego powodu (LOL), sprawdzę to dokładniej jak wrócę. Na razie tak jak pisałam – żadnych zmartwień ;)
Przestaję powoli lubić polskich kierowców. Mało co, a miałabym wczoraj jakieś 4 wypadki. Mam nadzieję, że kierowcy PKSów jezdżą dośc dobrze :P Bo jutro mam zamiar na 7 godzin oddać swój los w ręce jednego z nich. Jeszcze w ostatniej chwili miałam nadzieję, że uda mi się jednak ten pociąg wymusić. Niestety, nie wyszło, czy tylko ja uważam, że fajnie jechałoby się pociągiem o 23 ? I fajnie byłoby w Nowym Targu o 4 rano ? Nie czują fazy ludzie, w ogóle :P Mam nadzieję, że ją poczują jak góry zobacza ;)
W szoku jestem, bo udało mi się bez większych problemów zapakować, jeszcze tylko plecak został – wybór płyt (bo przecież, jak się kupuje w ostatniej chwili bilety, to się dziękuje pani w okienku, że się te bilety w ogóle dostało i się nawet nie prosi o miejsca obok siebie [znaczy ja poprosiłam, wzrok tej pani będzie mi się śnił do końca moich dni xD])- chyba, że obok mnie będzie siedział jakiś samotny pasażer i będzie chciał żebym jego samotną pasażerką została :P (a propos Pidzamy – wczoraj na rynku w Kazimierzu jakaś sympatyczna grupka 28 – one love grała.. oczywiście musiałam przejść 20 metrów zanim do mnie dotarło skąd ja to znam xD)
Wracam w sobotę, zamówienie mam na razie jedno : „one guy – stary z pieniędzmi badź młody – ale głuchy i ślepy” dla koleżanki xD
Ktoś coś chce ? ;)