Choinki nie posiadam. Zawsze mieliśmy ja ubraną o wiele wcześniej, w tym roku zapewne będzie to jutro albo dopiero w piątek. Nastroju swiątecznego również w domu brakuje. A po prostu „nastroju” panujacego w moim domu w chwili obecnej nie zycze nikomu. Każda rodzina ma swoje tajemnice. Tajemnica mojej rodziny jest taka, ze owa rodziną nie jesteśmy cały czas. Niesamowite (niesamowicie straszne) jest to jak wiele człowiek potrafi mieć twarzy. Jak wiele skrajnie odmiennych twarzy, jak z sielanki możne zrobić się tragedia, i jak ten cykl może się powtarzać. Mam chyba przez to wypaczone pojecie o facetach, wogole o ludziach. Traktowac plytko, bo i tak pokazuja tylko jedna ze swoich twarzy, pozostale sa na pewno gorsze, po co je poznawac i samemu cierpiec (co ja `Milijon` jestem ?). Czasem taka taktyka sie pewnie oplaca, czasem pewnie dobrowolnie pozbawiam sie czegos, moze czegos naprawde dobrego… Naiwnie (chociaz, moze nie…) wierze ze kiedys poznam kogos, kogo inne twarze bede chciala poznac bez zadnych obaw…

notka dla tych co mysleli, ze bedzie tutaj juz zawsze czyste kalendarium dnia ;)