Od rana mam zabawę – gram w tenisa – osami. Małe mendy wlatują to ja je pocztówką (pozdrawiam ludzi z kasyna w Vegas.. swoja droga skąd u babci pocztówki z Włoch, Chin, Stanów i innych ?) za okno. Nie ma litości dla małych potworów. Nagrywam sobie muzykę na kasety, bo w poniedziałek wybywam nad nasze piękne morze. Nie będzie mnie do piątku (chcoć moze wrócimy dzień wcześniej, się zobaczy). Będę robiła nic. Szkoda, ze z rodzicami ;)) I mam nadzieję, ze upały skończyły sie juz definitywnie. Upały za granicą ? Jak najbardziej. W Polsce ? Nie znosze po prostu, taka jestem dziwna,o.
I przypomniałam juz sobie, dlaczego nie znosze również spędzać dnia na leżeniu na trawce tudzież piasku i opalaniu się. Moje ramiona cierpia wraz ze mna drugi juz dzień. Człowiek uczy się całe życie podobno… Tyle, ze ja o skutkach takiego leżenia wiedziałam już dawno temu, więc co ? Nauka mi nie wchodzi ? Wylatują mi z głowy prawdy życiowe ? Potrzebuję kogoś kto by się mną zaopiekował i nie dopuszczał mnie do robienia głupich rzeczy. Probkem wyłania sie kolejny, mam no po wujku, lubię czuć się wolna i boję się, że ktoś moze mnie ograniczyć w jakiś sposób. Błędne koło, głupie koło.. Ciekawe czy zdołam je kiedyś wyprostowac…
Mniejsza z tym, teraz korzystam z ostatnich dni wakacji. Swoja droga, zycie chyba jednak za szybko biegnie, nie sadzicie ?

Zeby wam nie było smutno, możecie sobie 3mp3 Articolo pościągać (już widze te tłumy XD)
La Finestra, Domani Smetto i l’Italiano Medio bo mi się nie chce ładowac nowych.. Byc może działają, głowy nie daję :P