pracuję nad nowym layem, jak nigdy mam kilka pomysłów i nie wiem który z nich wykorzystać :] Dwa dni temu uznałam, że moje życie wkroczyło na nowy etap. A stało się to za sprawą zęba. Odkąd pamiętam nie przejmowałam się swoim uzębieniem, nie zebym nie myła i łaziła z porażającym niczym wzrok bazyliszka oddechem, ale nie rozumiałam jak można myć zęby profilaktycznie po kilka razy dziennie i regularnie chodzić do dentystów. Jak już się raz na kilka lat tam pojawiałam to zawsze mi lekarki mówiły, że tak zadbanych zebów nie widziały od dawna (a ja miałam ochotę posikać się na fotelu).. Ale ostatnio, coś się zmieniło, bo jak pije coś zimnego, to mnie jeden ząb od środka boli, jeszcze nie tak, żeby iśc z biegiem na szczękówke, ale chyba trzeba będzie o wizycie kiedyś tam pomyśleć A od dziś zaczęłam generalne porządki- co u mnie jest rzeczą niecodzienną. Uporządkowałam książki, jakieś stare papiery, źródła historyczne – których o dziwo ! było najwięcej, nawet notatki z Kartezjusza sprzed roku, powyrzucałam też zeszyty od chemii i fizyki jeszcze nie mogę uwierzyć, że już skończyłam to cholerwstwo i nigdy w życiu nie będę musiała do niego wracać… Porządków w szafie nie zaczęłam bo to byłby chyba zbyt duży szok ;) Anyway jedną rzeczą się jeszcze muszę pochwalić z próbne matury z anglika miałam 94% Ye ye ye świętujemy prosze państwa !