Zaczęło się odliczanie do końca roku.. 4 tygodnie i wolność. Zdecydowałam sie jednak nie jechać na Mazury, na `klasową` osiemnastkę. Powodów jest kilka, nie jedzie masa osób, tych fajnych, reszta zabiera swoich znajomych, nie chce mi sie wydawać na zbiorowe chlanie w towarzystwie którym kilkadziesiąt procent mi nie odpowiada – 35zł (+prezent) Przeżyję. Kaśka mi zaproponowała że ze mną do Włoch pojedzie. Nie dziękuję. Wspólne wakacje z ludźmi z klasy nie wychodziły mi nigdy. Szczególnie z osobą której postrzeganie płci przeciwnej (swoja drogą, bez obrazy, ale faceci są naprawdę żałośni czasami..) jest dośc dziwne dla mnie… Tzn tak, jako, że jak byłam mniejsza bawiłam się głównie z chłopakami z mojego bloku (no były jakieś dziewczyny, ale większa część wywodziła się od Adama) i w sumie do dzisiaj moje postrzeganie facetów jest bardziej na stopie kumplowskiej, dla Kaśki podobno też, tylko że jej ‚kumplowskie’ zachowanie mi podchodzi pod ostry flirt, śmieszny dla mnie po kilku takich występach. Więc nie – zdecydowanie nie – nie chcę kolejnych wakacji pod znakiem ‚brazylijska telenowela’ z problemami rodem z 6 klasy podstawówki, wyrosłam już z tego… W szkole dzieje sią tak dużo, ze nie będę tu zanudzać. Po za tym doszłam do wniosku, ze fajnie tak czytać blogi innych (bo czytałam, tylko komentować mi się przez ten tydzień nie chciało, o napisaniu własnej notki nie wspominając ;p) Ale doszłam do wniosku, że jak czytam notki innych to wypada też parę słów od siebie napisać… A tak wogóle to mam problem (noo ja mam same trywialne problemy ostatnio) czuję ze potrzebuję ruchu, tzn chciałąbym tak sobie np pobiegać, poćwiczyć, ale chęci żeby się za to zabrać brak ;) W skrócie :
Głębszych przemyśleń jak na chwilę obecną brak. Po jakiemu śpiewają O ZONE ? Co powinnam umieć na maturę próbną z histy w przyszłym tygodniu ? Prawda że Bruce Willis jest słodki ? ROTFL :>