unpretty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2004

Zaczęło się odliczanie do końca roku.. 4 tygodnie i wolność. Zdecydowałam sie jednak nie jechać na Mazury, na `klasową` osiemnastkę. Powodów jest kilka, nie jedzie masa osób, tych fajnych, reszta zabiera swoich znajomych, nie chce mi sie wydawać na zbiorowe chlanie w towarzystwie którym kilkadziesiąt procent mi nie odpowiada – 35zł (+prezent) Przeżyję. Kaśka mi zaproponowała że ze mną do Włoch pojedzie. Nie dziękuję. Wspólne wakacje z ludźmi z klasy nie wychodziły mi nigdy. Szczególnie z osobą której postrzeganie płci przeciwnej (swoja drogą, bez obrazy, ale faceci są naprawdę żałośni czasami..) jest dośc dziwne dla mnie… Tzn tak, jako, że jak byłam mniejsza bawiłam się głównie z chłopakami z mojego bloku (no były jakieś dziewczyny, ale większa część wywodziła się od Adama) i w sumie do dzisiaj moje postrzeganie facetów jest bardziej na stopie kumplowskiej, dla Kaśki podobno też, tylko że jej ‚kumplowskie’ zachowanie mi podchodzi pod ostry flirt, śmieszny dla mnie po kilku takich występach. Więc nie – zdecydowanie nie – nie chcę kolejnych wakacji pod znakiem ‚brazylijska telenowela’ z problemami rodem z 6 klasy podstawówki, wyrosłam już z tego… W szkole dzieje sią tak dużo, ze nie będę tu zanudzać. Po za tym doszłam do wniosku, ze fajnie tak czytać blogi innych (bo czytałam, tylko komentować mi się przez ten tydzień nie chciało, o napisaniu własnej notki nie wspominając ;p) Ale doszłam do wniosku, że jak czytam notki innych to wypada też parę słów od siebie napisać… A tak wogóle to mam problem (noo ja mam same trywialne problemy ostatnio) czuję ze potrzebuję ruchu, tzn chciałąbym tak sobie np pobiegać, poćwiczyć, ale chęci żeby się za to zabrać brak ;) W skrócie :
Głębszych przemyśleń jak na chwilę obecną brak. Po jakiemu śpiewają O ZONE ? Co powinnam umieć na maturę próbną z histy w przyszłym tygodniu ? Prawda że Bruce Willis jest słodki ? ROTFL :>

się na biednych i bogatych…

Blokade na razie ściągam, ponieważ moj internet nie chodzi a pełza i to z przerwami, i nie mam możliwości.. fizycznej mozliwości nie mam aby dać osobom którym chcę hasło.. dałam trzem i mój komputer powiedział nie… zreszta ja chce takie którgo nie trzeba przy każdym wejściu wpisywać (skrypcik poproszę od kogoś mądrego :D) bo niby jest na blog.pl ale płatne za 30 złotych.. A ja nie jestem aż tak głupia zeby wydawać tyle kasy za taki dziadowski serwis… Ale ja nie o tym chciałam.. Miałam bliższe kontakty z bibliotekarką naszą, które zaowocowały książką którą historyk kazał mi całej klasie przedstawić ahh jestem dumna z siebie :> Później byliśmy na Troi… Swoich spostrzeżeń nie będe tu opiywać napisze tylko niech żyje Bana precz z Bloomem, zreszta z tego drugiego lałam się przez dłuzszy czas na schodach teatru wielkiego czekając na autobus ze znajomymi ;))
A w autobusie, i tu juz temat poważniejszy, ważniejszy od tego czy ktoś mnie lubi czy nie, od kłótni na bezsensowne tematy, ważniejsze od Erica Bany nawet ;) Jechała autobusem rodzina mama tata i mały synek. Biedna rodzina, tzn taka wiecie, która mieszka w najbiedniejszych dzielnicach, nie ma telewizora i nie ledwo ledwo wiąze koniec z koncem, tylko tych końców nie wiąże, pani naturalnie gruba, mąż i dziecko naturalnie w dresikach z lat 80, kiedy to wszyscy w takowych chodzili i mysleli ze fajnie wygladają.. Strasznie się odróżniali od tych pań w garsonkach wracajacych z pracy ze skórzanymi torbami… I najboleśniejszy widok sprawiało to dziecko, dziecko które oglądało sobie świat nie świadome tego że na jego rodziców wszyscy w autobusie wymownie spoglądają, nie swiadome tego, że dla większości społeczeństwa jest po prostu gorsze, nie świadome tego, że nie rysuje się przed nim światła przyszłość w pięknym domu z wielkim ogrodem i kominkiem w środku i mercedesem w garażu… Bo bądźmy szczerzy – nie rysuje się przed nim… Co on zaiwnił ? Co zawinił, że być może nigdy nie przeczyta żadnej dobrej książki, nie pójdzie do teatru na dobra sztukę nie będzie miał tego fuckin’ merca w garażu ? Co zawinił ? Kiedy widze takie obrazki jak dziś wszystkie te bullshity o wolności, o równości wszystkich, o szczęsciu człowieka kończącego się podobno tam gdzie zaczyna się szczęscie drugiego bledna jeszcze bardziej… Co zostaje ? Obraz tej brudnej sukienki przysadzistej pani i dresiki sprzed dwóch dekad… dresiki…

Wczoraj zostawiłam kurtkę w pociągu i Kaśka mi musiała wziąść a dzisiaj zpstawiłam teksty źródłowe w jej samochodzie :] Nie wiem co się ze mną dzieje. BYłam na 3 godzinach w szkole, lekka masakra i gdyby nie ludzie to bym chyba sfiksowała (na klasówce z geografii oczywiście moja grupa dostała pytania przeznaczone dla klasy z rozszerzoną geografią super super super, no ale niby wszystko napisałam…)
Aha i, bo coś mnie naprawdę rozbawiło ta pani na layu to ja, ja tak samo wygladam, proszę mnie z nia utożsamiać, a Włochy uwielbiam przez to, ze mi jeden pan zrobił dobrze na schodach hiszpańskich w tamtym roku a później zaserwował pizzę :] żałosne, żałosne…
Robie hasło dla ludzi normalnych którzy nie utożsamiają mnie przez to co tworzę sobie w photoshopie (jakaś paranoja) i którzy nie czerpia przyjemności z obrażania mojej osoby, obrażania. ukrywając się żebym mogła np mejla wysłać. Ale po co ? Po co fatygować się żeby dowiedzieć się jak to jest naprawdę. Lepiej sobie naflugac na ginę – zło wcielone… Ehh ręce opadają :>

Okropnie jest, okropnie… jutro musze napisać chemię jak jej nie zaliczę na 3 lub 4 to mam 2 na koniec.. słownie dwa pięknie, cudnie po prostu… Teksańska piła mechaniczna i wszelkie inne mozliwe horrory… A tak chce mi się to pisać ze hej… Najgorzej że ja myslałam ze to umiem… Wyszła laska, wiele więcej się nie dowiedziałam, no ale zobaczymy… jakby ktoś miał wolne ręce na pierwszej lekcji to ja bym była dźwięczna za trzymanie kcuików :)
To raz, a dwa, że ja chyba jakimś ogniwem zapalnym jestem :] Na plus natomiast mogę zaliczyć sobie to, ze wyrosłam z rzucania mięchem w ludzi…. Dwa sześc dziękuję – nauczyłeś mnie jak podchodzić z rezerwą do pewnych zachowań ludzkich. Tylko powiedzcie mi jedno, czy to przez internet można naprawdę kogoś poznać ? I nie chodzi mi o ta emocjonalną stronę – bo w tym aspekcie myślę że tak… Ale tą bardziej ludzką… Czy mam napisać całą swoją biografię, każdą gazetę jaką mam w domu, każdy zespół i piosenkę która na mnie jakoś działa ? Wszystkie mało znaczące fascynacje, które ogarnęły mnie przez stykanie się z różnymi środowiskami ? Nie. Nie mam ochoty. Piszę jak jest teraz, przeszłość zostawiam dla siebie… I nie rozumiem jak ludzie po kilku zdaniach potrafią ocenić moje postępowania i zachowania. Ja nie oceniam, wymagam tego samego. Nie otrzymuję, trudno, idę dalej.
Mam dolinę przez tą chemię… Jeszcze poczta polska znów dała mi się we znaki…(Nikkuś, jutro :*) Niech ktoś powie, że będzie dobrze :/ Pewnie żołądek od gardła nie odejdzie ale może na sercu się trochę lżej zrobi ;)

Wczoraj nie zostałam zapytana na angielskim (mój spicz o piłce nożnej był tylko na kartce…) Marzena nie miała wogóle i siedziałyśmy na tych fuckin szpilkach przez całe 40minut ;) Dzisiaj w podobnym nastawieniu poszłam na biologię (hehe Marzena zreszta tez) i co.. Babka nas olała i nie przyszła wogóle na lekcję, problem jest taki, ze jej nasza pani awanture zrobiłą i jak nam jutro dowali pytania to ja dziękuję :> Dzisiaj też zamierzam się uczyć i musi mi to wyjśc lepiej niz wczoraj bo jutro mam klasówkę z fizyki (nie umiem nic) angielskiego (umiem trochę) i być moze biologii (wiem ze coś wiem ale nie powiem) a no i jeszcze hitosrii trzeba się nauczyć… ehhh życie życie…
Ale za to jest myśl, jak wróce z Włoch (mam zamiar wybrac się w sobotę z mamą w poszukiwaniu odpowiedniego biura podróży) to planuję z Marzeną i Dorotą pojechać w góry… Nie będę się rozpisywać jedno słowo FREEDOM !!!! Tyle że jest problem bo M&D chcą jechać w sierpniu, a ja juz jedna propozycję wyjechania w sierpniu (też z ludźmi z klasy) już mam… Albo wyjdą dwie pieczenie na jednym ogniu, albo po raz kolejny będę musiała dokonywac wyboru ci czy tamci :/ Hmm a w sumie to przede wszystkim trzeba pogadać z rodzicami (heh) A tak wracając do szkoły… będzie mała apostrofa : Boże daj mi przeżyć* jutrzejszy dzień ;)
* z tarczą.. a nie na :)

???

3 komentarzy

Co za głupi serwis.. człowiek chce pisać i nie może… Chce wchodzić na inne blogi (nie na blog.pl) i też nie może bo wszystkie linki ma tutaj.. agrrrr :] Zostałam odwiedzona przez koleżanki w piątek. Oczywiście potrzebowały czegoś z netu, bo po co inaczej do mnie przychodzić ;) Kaśka ma tatuaż (w miejscu gdzie wszystkie panienki sobie teraz hurtowo robią, czyli na nerkach – fuck – też tam chciałam ale dawno… teraz trzeba pomyśleć o innym miejscu… No ale jutro tatuaża nie robię, więc mam jeszcze czas :]) a Alina oddała mi w końcu moje płyty (jak ja kocham jak ktoś zabiera coś z mojego domu w październiku i oddaje pod koniec maja…) Tak wogóle ignorantka K. zapytała się dlaczego mam gazetę naklejoną na ścianie (już ja jej poszukam zdjęć jej kolejnego śpiewającego chłopaczka w necie… ha..) Po za tym zostałam zaproszona w sobotę na Troję do Heliosa (czyt. Bałtyku) Ahhh chcę juz ta sobotę – no dobra – piątek po południu… Czym krócej do wakacji tym bardziej ja rozleniwiona jestem… Rozjebe sobie wszystkie oceny niedługo… Ehhh Wolnego ;D
ps. będę się chwalić jaka to ja zdolna jestem :> lol, niech żyje photobuckert i Nikki od której się o jego istnieniu dowiedziałam :*
ps2.wypowiedź pana Leppera wskazuje na to, ze jest on chyba w stanie nietrzeźwym – LOL – Rokita I <3 Ya – Maria na premiera :]

ze swoją uczciwością przejechała się tak, że ho ho…
nie bądźcie uczciwi w szkole. nie warto

Łee Myślałam, ze mnie tu dłużej nie było, a tu tylko tydzień ;) Zapomnialam o istnieniu serwisu blog.pl zupełnie. Zreszta całe moje internetowe życie jakoś ostatnio usycha. Jedynym serwisem, który codziennie odwiedzam jest acmilan.com, po za tym piratuje trochę na WinMX’ie, bo Imesh mi same uszkodzone pliki ściągał :/. GG też nieużywane stoi, chociaż sobie śliczną skórkę sprawiłam :> Aha, ponieważ nie należę do osob, które mają 5 czy 6 kontaktów na liście, tylko pełno różnych osóbek z którymi często nawet słowa nie zamieniłam ;) Ale lubie sobie podpisy czytać, lol, i nie należe do osób, które ukrywają swój numer przed światem (ale swoją osobę tak – w 95% jestem na niewidocznym :>) – dla zainterowanych 0-700-2765342 :)
Prywatnie, jakby kogoś moje życie interesowało, fajnie jest. Tylko muszę ciągi i geny przyswoić na dwie klasówki w czwartek i potem już z górki. Niech te wakacje szybko nadejda bo mi zaczyna odbijać : Ostatnio byłam z mamą w teatrze, kameralnie, mała sala, nawet numerowanych miejsc nie było, włazi jakiś facet a ja do mamy tak półgłosem – ej jak Eros (Ramazzotti – mniejsza z tym, ze ja mam niezbyt jasne pojęcie jak w/w pan wyglada) – i co w tym momencie ? Facet staje przy mnie i się pyta czy moze obok usiąść. SIARA moi państwo, wniosek z tego taki, ze jak mam zamiar pokazywać się w miejscach publicznych powinnam udawać niemowę… (swoją drogą, fajny był ten facet :>) Mastępnego dnia na jeszcze jeden spektakl (tym razem z klasą) się wybrałam, jesli będą u was grać Antygonę w Nowym Jorku – idźcie. Nie wiem czy będzie tak genialna obsada jak w Łodzi – ale myślę, że bez niej, też może się bardzo podobać.
No i co ? Temat dwudnia – czyli matury. Ustawialiśmy nieszczęśnikom ławki w sali gimnastycznej wczoraj. Okropny widok. Ktoś krzyknął, że tu siedzieć za rok bedziemy i zrobiła się lekka trupiarnia (jeszcze nasza wychowawczyni miała okropny humor – chyba mąż jej nie zrobił dobrze w nocy i my za to oberwaliśmy :/ Tzn. to z tym niedopieszczeniem to moja wersja, Kamila miała swoja : „Kurwa, czy ja musze chodzić do tej szkoły kiedy ta baba przyżywa menopauze?” okropni uczniowie dwa sześć :P) Ale wracając do matur – jadąc do domu podzieliłam się z tatą genialnym spostrzezeniem, że zawsze myślałam, że jak będę 12 m-cy przed maturą to już będę mądra, będę wszystko wiedzieć etc. Wcale się tak nie czuję… Nie czuję się na tyle mądra zeby za rok pisać jakiś zasrany egzamin dojrzałości… Zresztą, nie jestem człowiekiem dojrzałym, widzę Erosów w polskich teatrach, mam na ścianie wtorkową Gazzettę – swoja drogą dlaczego ja się łudziłam, że po 1Maja zagraniczna prasa będzie tańsza o więcej niż 10groszy ? – mapę Włoch na podłodze i pluszowego psa na pudełku z gazetami i watpię też żeby przez rok to się zmieniło…
Czekam na trzech listonoszów po za tym (matura z polskiego dzisiaj, tak :>).. listonowoszów, listonoszy; która z podanych form jest poprawna.. Prosze wysyłać smsy pod numer 7982 koszt smsa to tylko 9zł + vat, nagrody czekają, główną z nich to małe sam na sam z jednym z moich osiedlowych doręczycieli (za dużo złotopolskich ? lol) ewentualnie z doręczycielką (chociaż one urodą nie grzeszą… ale w Cosmo ostatnio czytałam, że np. (heh i znowu zboczenie wyjdzie) Włosi wolą żeby partner był dobry w łóżku a mniej atrakcyjny fizycznie niż odwrotnie – może Polacy też :>) Kończe bo głupoty wypisuję ;)

Sens zgubiłam.
Odnoście wszytskiego.
Po za tym powiedziałam dzisiaj coś bardzo głupiego.
Żałuję… żałuję czasami że mam język…


  • RSS