Lubię mieć ostatnie zdanie. Tzn nie w jakiejś sprawie tylko w jakimś wątku konkretnym. Jedno zdanie ja drugie ktoś kolejne ja i koniec tematu. A przy Nim nie mogę. To on mówi ostatnie zdanie i mnie zatyka, to on odpowiada na moje argumenty i podaje nowe. A ja ostatnio dochodzę do wniosku ze rozmów prowadzić nie lubię, że mam w głowie tysiące rzeczy i i tak nie zdążyłabym ich wszystkich przedstawić, więc po co zaczynać i opowiadać jakimiś ogólnikami. Zachowuję się trochę jak Iwona na angielskim, jak nie zna jakiegoś słowa to nie mówi wogóle bo nie chce, żeby jej wypowiedzi nie były dokładnie takie jak powiedziałaby je po polsku. Ja tak mam, tyle, że nie mówię nic wtedy kiedy wiem, że i tak nie powiedziałabym wszystkiego co myślę na dany temat. Tzn. nie że ucichłam zupełnie i że nic nie mówię ostatnimi czasy. Ale mówię zdecydowanie mniej. Po za tym doszłam do wniosku, że mam pewne braki w terminologii i nie mam pojęcia jak je nadrobić. Wziąść słownik i lecieć od A do Z ?? Ale dzisiaj przeprowadziłam kilka fajnych rozmów z osobą z którą dośc dawno nie miałam tego rodzaju kontaktów (innego rodzaju zresztą też, lol) I wogóle było bardzo fajnie i jestem happy.

Dzisiaj od rana byliśmy w bibliotece, tam trochę błysnęłam przed facetem, a wcześniej, bo przyszłam pierwsza tzn. druga, bo pierwsza była nasza wychowawczyni i zajęta byłam rozmowa z nią :p Kawę mi postawiła xD I wyszło że mam piękne włosy a potem że jestem diabłem w ciele aniołka (???) Ale najlepszy był dialog którym nasza wychowawczyni chciała przerwać chwile ciszy :
- Kasiu, w której części Łodzi mieszkasz ?
- W Zgierzu
ROTFL
Aha ale ja chciałam, powiedzieć ze jak kiedyś będziecie w Łodzi nie korzystajcie z biblioteki Piłsudskiego – sux totalnie.
A później miałam pomagać w organizacji F.E.T.Y w naszym lo, pomogłam, wyszłam w trakcie pierwszego przedstawienia i zostałam posądzona przez 3 kolegów klasowych o brak wrażliwości na artyzm > oni wyszli jeszcze przed rozpoczeciem ;D A no i dostałam na 5.V darmowy dwuosobowy nie nie bilet.. zaproszenie ;D na „na szczytach rozpaczy” podobno dobre… Się zobaczy. A jutro spotkanie z Lwem Starowiczem !!!! lol