Podoba mi się coś, naciskam kilka klawiszy na klawiaturze, później idę do banku, podaję numer konta, ktoś inny wkłada to co chcę w kopertę, wysyła, ja ją otrzymuję na poczcie od pani w okienku. Bez słowa. I mam. W środku sam towar, żadnego słowa, właściwie nie wypada nic pisać, bezsłowna, pozbawiona uczuć transakcja. Ja jestem szczęśliwa bo mam koszulkę z Italią (nic nadzwyczajnego, pełno koszulek reprezentacji na aukcjach, ale ta ma mój rocznik, w sumie rocznik święta włoskiej reprezentacji, ale co tam :P), sprzedawca też jest szczęśliwy bo otrzymał pieniądze. I wszyscy się cieszą, mimo tego, że to takie puste jest… Ta piękna rzecz tutaj. A teraz jakby druga notka której tematem : TEART i nie ma tutaj literówki. Czyli spotkanie z Szajną. Najpierw puścili nam krótki filmik emitowany kiedyś przez TVP2 z ’95. Trochę biografii pana Józefa. Monolog o Oświęcimiu a na obrazie pokazywane jego prace, fragmenty spektakli, różne figury, obrazy. Całość wywołuje wrażenie tego czego można się spodziewać po kimś kto przeszedł to piekło. Widziałam że parę osób się popłakało w trakcie tego filmiku, ja nie mogłam, zbyt przerażona byłam, tymi figurami, porozrywanymi członkami i zdjęciami z Auschwitz, nagle film się przerwał, zapaliły się światła i wszedł on, babka która go zapowiadała prawie się popłakała nazywajac cały czas mistrzem, a on siedział i się patrzył. Później ktoś kto miał niby prowadzić to spotkanie zadał jedno (w sumie całe dwa) pytanie, jak Szajna połączył teatr, scenografię ze sztuką, obrazami. Panu Józefowi odpowiedź na to pytanie zajęła godzinę i kilka minut. Człowiek po niewyobrażalnych wręcz przejściach, człowiek 82letni, człowiek który stworzył teatr inny, niecodzienny i doceniany na całym świecie, człowiek którego w jego obecności ludzie nazywają mistrzem… Powiem tak, w pierwszej chwili myślałam ze to nie piątek a przyszła środa (bo wtedy będziemy mieć spotkanie z naczelnym polskim seksuologiem panem Lwem :D) kobieciarz z olbrzymim poczuciem humoru no i ogólnie człowiek przez naprawdę duże CZ :) ZMający lagoreę w dodatku (słowotok większy niż my:D) I jak się komuś nudzi a jeszcze o nim nie słyszał to niech sobie poszuka. Na pewnych ludzi warto poświęcić trochę czasu :)
*lecę wypożyczyć ojca chrzestnego :))
**czytał ktoś Paragraf 22bis ? bo o ile Paragraf 22 to jedna z moich ulubionych(takich ulubionych, naprawdę ulubionych) to jednak jak widzę słowo „BIS” to nie czuję się zbyt przekonana, a nie chcę sobie popsuć opinii o tej książce
***Łkiend, prawda ? ŁIKEND !