Mamy wiosnę, mamy słońce, mamy wiatr, mamy rekolekcje, mamy zimową tapetę na pulpicie, ale mamy w 99% zrobioną już wiosenną :) Mamy pokręconą (niekoniecnzie pozytywnie) rodzinę, Mamy bałagan w pokoju. Mamy koleżankę ? Nie, mamy schizofremię :P Nie mamy ochoty na blogowanie, mamy na komputerze masę bramek, meczy i programów (kilk, kilk), mamy na ścianie odklejającą się mapę Włoch.
Mamy też ochotę na spacer. Tak. zdecydowanie. Spacer.
Wyszłyśmy.
Ja i moje alter ego.