nie wiedziałam, że jeden niewinny szablon tyle emocji może wzbudzić ;) A mnie się podoba ;p Dlatego, że nie jest ‚ciągnący się’, dlatego, że są na nim męskie nogi, dlatego, że jest niebieski i dlatego, że jest na nim włoska flaga ;) Jem grzybowa z wigilii, wdycham waniliowy zapach świeczki, ściągam soundtrack z Powrotku Króla, słucham soundtracku z Matrixa, wszystko pod czujnym okiem 40 centymetrowego anioła. Dostałam na gwiazdkę. Wujek wszystkim w tym roku figurki pokupował (miało być symbloicznie, to było… no może nie licząc tego parkera…) W każdym razie mnie przypadł anioł. Ogólnie nie lubię figurek, ale ta jest inna, jakaś taka hmm sa rzeczy, które sprawiają, ze człowiek uśmiecha się kiedy na nie patrzy – taki jest ten anioł – aniołek raczej. Do sklepu zoologicznego nie poszłam, poświąteczne lenistwo mnie dopadło. Zabawne, wszyscy czekają na te 3 dni cały rok prawie, a jak już nastąpią, to każdy chce już w wigilię, żeby się skończyły… Rodzina jest dobra, jak się wie, ze się kogoś ma, poczucie tego, ze się do czegoś należy, ze jest się częścia czegoś jest wazne, ale zeby tak ich widzieć codziennie… Nie da rady. Stan apatii mnie ogarnął, w połączeniu z bezsennością… od 3 dni zasnąć wogóle nie mogę :/ Dzisiaj na szczęście nie będę musiała 00:30 na regionalnej Nosferatu, a w czwartek na tvn-ie Wywiad z wampirem (y e a h)
****
f u c k – mój brzuch mówi, ze dwa talerze grzybowej to o wiele za dużo, idę umrzeć z przejedzenia.. ale najpierw coś poczytam…