No i mnie ominal czwartek i 11 wrzesnia i ogladnaie telewizji wypelnionej (zapewne) programami o WTC. Przeciez chyba nie musze po raz dwusetny ogladac tych samych strasznych zdjec, patrzec na ludzka tragedie zeby pamietac o tym co sie stalo 2 lata temu… No i jeszcze co mnie juz maksymalnie rozbraja czytam program i widze co chwila film. usa. sensacyjny. i albo terrorysci porywaja rzadowy samolot, albo zwykly samolot terrozryzujac wszystkich, albo jakas bombka nuklearna ma zaraz wybuchnac, albo ktos kogos zabic,a tu wiezowiec wybucha a tu szkola a tu zbiorowe podpalenie miasteczka… No jakas zbiorowa paranoja, przeskakujac wczoraj kanaly w telewizorze wypalilam grobowym glosem do mamy (ktora widzac wlasnie zapowiedz filmu gdzie sie wszyscy zabijaja i jeden czlowieczek ratuje swiat – ze musi to obejrzec) oni sami sie prosza… az sie w koncu doczekaja, tylko jestem ciekawa czy wtedy pojawi sie jakis Amerykanin ktory cala planete uratuje… Ehh koncze temat. Wczoraj sobie po raz pierwszy w tym tygodniu (nie liczac Idola) wlaczylam telewizor na Wejscie Smoka, ehhh fajny byl facet (Bruce Lee jakby ktos nie nadazal ;)) szkoda ze zginal… Jak zdejmowal koszulke to budzily sie we mnie mysli ze moze wypadalo by zrobic cos ze swoimi miesniami (a wlasciwie brakiem ich widocznosci < to chyba nie jest po polsku..) ale to chyba nie wypali bo moja silna wola konczy sie na : „najpierw zrobie matme potem wlacze komputer” A a propos matmy, miala byc w czwartek klasowka, na czwartek umiala, Pawel przelozyl na piatek bo na czwartek nie umial, w piatek byla, a mnie na przerwie przed matma tak strasznie zaczela bolec glowa ze myslalam ze nie wyrobie, no i z taka bolaca glowa musialam „ukochane” zadanka rozwiazywac… Nie zdazylam zrobic ostatniego na 5, zobaczymy czy w tych wczesniejszych zadnego bledu nie zrobilam (co przy mojej wiedzy z tego przedmiotu jest dosc malo prawdopodobne… no ale wiara czyni cuda podobno :))
Ogladalam sobie w tym tygodniu maniakalnie The Ring (znaczy wybrane momenty) wczoraj Oszukac Przeznaczenie II i zastanawiam sie czy Lukasz wgral m jakies filmy gdze nie ma trupow ;) Az mi sie kojarzy Kuba Wojewodzki spiewajacy do Eli „sa takie dni kiedy martwym chcialbym widziec cie” izastanawiam sie czy to nie pasuje do relacji ja-Lukasz ;D No ale miejmy nadzieje ze nie ;) Przy okazji Kuby i Eli – jak juz mowilam na Idola sobie patrze, takie mile odstresowanie – jednak sa ludzie ktorzy gorzej spiewaja ode mnie, ale tez lekkie zalamanie.. niektorzy ludzie w tym kraju sa po prostu tak glupi ze az smieszni… Co do jury, Pudel (;P) czyli Malenczuk mnie wpienia, chyba za bardzo obraza ludzi, po za tym, w tym Poznaniu ubral sie.. no… z deczka fatalnie i patrzec na niego nie moglam… Szczegolnie jak machal tymi wygolonymi pachami.. oblecha… Natomiast Prokopa nie mozna nie lubic, szalenie sympatyczny… na rowni z Leszczem go stawiam :)
PS zacial wam sie kiedys telefon komorkowy czy tylko ja mam takie szczescie ? Bateria wczoraj wysiadla a ten gnojek zamiast sie wylaczyc zrobil sobie jakby print screena gdzie bateria byla do polowy i nic sie wlaczyc nie dalo bo byla blokada klawiatury… Dopiero dzisiaj rano tata trzymal na tym przycisku co sie wylacza przez 5 minut (!) i wtedy sie chamek wylaczyl i (na szczescie) wlaczyl… Chamstwo rzeczy martwych ;D
¯ Wildes Dreams – Dance of Death – Iron Maiden